Marzena z Irlandii

Uzdrowienie z raka piersi

 

3 mc-e temu otrzymałam diagnozę wieloogniskowego raka piersi zajmującego 9 cm tkanki, nie rokowalo to dobrze...Przeszłam serie skomplikowanych badan które wykazały, ze rak znajduje się też w lewej piersi. Groziła mi obustronna mastektomia, chemioterapia, radioterapia i hormonoterapia. Dodam tez, że mam 6-letniego synka który choruje na autyzm. Mój świat się zawalił...Na początku nie potrafiłam się modlić...byłam tak zdruzgotana i zła na Boga...Parę lat temu byłam na pielgrzymce tutaj w Irlandii, gdzie mieszkam i dostałam od pewnej Pani Mystical rose petal, blessed by Jesus and Mary in New York. Położyłam sobie ten płatek na chorej piersi...Poszłam na spacer i płakałam bo nie potrafiłam się więcej modlić. Wracając ze spaceru ujrzałam przez 1 sekundę Pana Jezusa bardzo blisko mnie z czerwona różą w ręku którą mi podał, a róża ta wtopiła się w moją klatkę piersiową. Poczułam ciepło i spokój. Po mastektomii prawej piersi okazało się ze guz który początkowo wykryła biopsja zniknął!!! Znaleziono tylko malutki 25 mm guzek, mało złośliwy, nie potrzebuje żadnej chemii ani radioterapii!!! Węzły chłonne tez są czyste! Lewa pierś również jest zdrowa.

 

Chce wydać to świadectwo, aby każdy kto jest chory ufał i modlił się, Pan Jezus i Maryja opiekują się nami zawsze. Bóg jest wielki, Chwała Bogu!!!

 

Marzena z Irlandii


koronka do miosierdzia boego