Marlena

Mam na imię Marlena. Chciałam podzielić się swoim świadectwem uzdrowienia mej duszy. Nastał czas, że mój tato został skierowany na operację bajpasów-na otwartym sercu. w moich myślach pojawił się strach oraz rozpacz. Jak mam to wszystko przeżyć. Pomyślałam nie dam rady. Wracając z pracy każdego dnia do domu modliłam się o łaskę uzdrowienia dla taty. Po pewnym czasie zaczęłam przeglądać strony internetowe -zrozpaczona ucieczka do świata wirtualnego. W pewnym momencie pojawiła się strona mojej parafii oraz, że o 18:00 odbędzie się msza z intencją uzdrowienia. Poczułam, że muszę tam pójść, podarować wszystko Panu. Podzielić się z nim smutkiem w mym sercu. I stało się znalazłam się pierwszy raz na tej mszy . Całą mszę płakałam. Ale czułam, że jest przy mnie Pan Jezus. Patrzy na mnie ociera me łzy. Podczas modlitwy usłyszałam słowa które były skierowane do kobiety:,, Nie martw się będzie wszystko dobrze. Nie zostawię Cię''. Poczułam wielką radość w mym sercu. Ze Pan tuli mnie do siebie, że jest przy mnie. Przeżyłam coś niesamowitego;)!!!! Ciepło w mym sercu. Nadal pragnę uczęszczać na te msze. Tata przeszedł operację bez komplikacji wszystko się udało. Wiem ,że to Pan miał w sobie tą wielką moc która pozwoliła nam to przetrwać. Pragnę być przy nim i powierzać swoje życie oraz rodzinę. Chwała Tobie Panie !!!!!!


koronka do miosierdzia boego